poniedziałek, 26 stycznia 2015

*Amnesia*

Przeczytaj notkę pod rozdziałem!

Westchnąłem cicho. Siedziałem nad rzeką na naszym kamieniu. Odkąd ze mną zerwałaś, byłem tu już kilkanaście razy. Co mnie trzymało? Wspomnienia.
Te wszystkie lekcje które opuszczaliśmy po to, aby pobyć w swoim towarzystwie. Ponownie westchnąłem i rzuciłem najbliżej leżącym kamieniem w wodę.

I though about our last kiss xx

Tak, dokładnie to pamiętam... Byłaś taka niepewna... Urocze - uśmiechnąłem się sam do siebie.
Smakowałaś miętowymi lodami, na które chwilę wcześniej cię zaprosiłem. Przez dwa tygodnie szkoła rozmawiała tylko o nas. Z kieszeni wyciągnąłem telefon i otworzyłem galerię.
Tak, nadal je mam.
Te wspomnienia zapisane w formie elektronicznej.
Przewijałem palcem po ekranie wyświetlając kolejne zdjęcia.
To z balu, a to nasz pierwszy obiad z rodzicami... O! A to znowu nasza rocznica w Wesołym Miasteczku... Zdecydowanym ruchem wyłączyłem ekran i schowałem twarz w dłoniach.
Dlaczego to tak boli?

Chciałbym obudzić się z amnezją, i zapomnieć o tych wszystkich głupich rzeczach...

Czy ja naprawdę tego pragnę? Zapomnieć o najlepszych chwilach mojego życia?
Kiedy ostatnio, powiedzieli mi, że jesteś szczęśliwa z innym... Miałem ochotę rzucić się pod najbliższy samochód. Nie zrobiłem tego.

Czemu?

Nie wiem. Nie miałem odwagi... A może liczyłem na nagły zwrot akcji? Że wrócisz do mnie?

Kiedy on cię rani, czy wspominasz moje słowa?

To mnie zastanawia. Czy on tak samo dba jak ja? Czy jest przy tobie na każde zawołanie?

Tak. Jednak chciałbym. Chciałbym obudzić się z amnezją, bo boli mnie fakt, że z nim jesteś szczęśliwsza...

I wish thaf I could wake up with amnesia,
And forget about this stupid little things...

***

Wiem że krótki ale tak miał być.
Pamiętaj,
czytasz=komentujesz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz